Drugi Oddech Pracownia terapeutyczna Dołącz do nas!
tel. 791 622 432
tel. 600 139 350

Artykuły

Równowaga kwasowo-zasadowa – lista produktów zakwaszających i alkalizujących

Równowaga kwasowo-zasadowa to stan swoistej równowagi pomiędzy jonami wodoru w płynach ustrojowych naszego organizmu. Jest on wypadkową wielu zmiennych oraz mechanizmów naszej homeostazy. Warunkuje on odpowiednie ph płynów ustrojowych i ma wpływ na wszelkie procesy życiowe zachodzące w naszym ciele.

Nasz organizm jest w stanie owej równowagi kiedy ph naszej krwi oscyluje w granicach 7,35-7,45. Wyższe ph oznacza większość procesów zasadowych, niższe ph oznacza większość procesów kwasowych. W organizmach osób, które odżywiają się przetworzonym, rafinowanym jedzeniem z przewagą produktów odzwierzęcych i cukru występuje znaczne zaburzenie tej równowagi w kierunku środowiska kwaśnego.
Występującymi początkowo objawami zakwaszonego organizmu jest uczucie permanentnego zmęczenia, niewyspanie, nawracające bóle głowy, brak siły do życia i energii, obniżony popęd seksualny, napady głodu. Zauważcie, że te objawy są bardzo podobne do objawów depresji – choroby naszego wieku. Niestety długofalowe skutki zakwaszania organizmu są dużo poważniejsze.
Na początku organizm neutralizuje kwaśne środowisko za pomocą mocno alkalizującego wapnia pobieranego z naszych kości i zębów. Skutkuje to osteoporozą i sztucznymi szczękami. Kolejnym komórki tłuszczowe rozrastają się w naszych organizmach pod wpływem kwasotwórczego środowiska. Organizm próbując zneutralizować i oddzielić kwasowe, toksyczne środowisko od najważniejszych organów uruchamia mechanizm rozrastania się komórek tłuszczowych wokół nich dla ochrony.
To częsty widok w krajach rozwiniętych tzw brzuch piwosza czyli otyłość brzuszna będąca wypadkową wysokobiałkowej, przetworzonej i bogatej w cukier diety. Niestety na dłuższą metę chronienie naszego organizmu przez przyrost tkanki tłuszczowej nic nie daje i organizm poddaje się, a w zakwaszonym środowisku powstają komórki rakowe. Tu się robi poważnie. Niefajnym skutkiem zakwaszania organizmu jest? Otyłość.

Chroniczne zakwaszenie organizmu prowadzi do chronicznego zapalenia, a chroniczne zapalenie prowadzi bezpośrednio do powstania raka. Stąd – przyczyną raka jest nadmierne zakwaszenie tkanek i narządów organizmu, które nie zostało odpowiednio zneutralizowane lub usunięte poprzez cztery kanały eliminowania: oddychanie, pocenie się, oddawanie moczu lub kału. Pamiętajcie, organizm zakwaszony to organizm w którym będzie rozwijał się patogen.

Ludzie nieświadomie zupełnie- ogłupieni przez reklamy -sami na sobie robią eksperyment. Popatrzcie na oddziały onkologiczne – pękają w szwach! A przecież o wiele łatwiej jest zapobiegać niż leczyć, prawda?

Poniżej przedstawiam Wam listę najczęściej spożywanych produktów wraz z ich podziałem na te które zakwaszają nas organizm jak również i te które mają działanie alkalizujące. Dla osób, które chcą świadomie zmienić swoje nawyki żywieniowe pozycja obowiązkowa! Do wydrukowania i powieszenia na lodówkę a z czasem do zapamiętania.

Produkty bardzo zakwaszające
Napoje: alkohole, piwo, słodzone soki owocowe, czarna herbata, kawa, napoje gazowane, napoje energetyczne;
Owoce: suszone owoce, marynowane owoce;
Warzywa korzeniowe: ziemniaki długo przechowywane;
Ziarna: jęczmień, kukurydza, żyto, otręby owsiane;
Orzechy: pistacje, orzechy arachidowe, orzechy nerkowca;
Mięso: owoce morza, ryby hodowlane, wieprzowina, cielęcina, wołowina, drób, jaja;
Mleko i przetwory mleczne: ser żółty, twaróg, lody, jogurt, ser kozi, serwatka;
Dodatki i przyprawy: musztarda, ocet, sos sojowy, glutaminian sodu, syrop ryżowy, dżemy, galaretki, drożdże, słód, kakao;
Substancje słodzące: sztuczne słodziki, sacharyna, aspartam, cukier biały, cukier buraczany, syrop kukurydziany, melasa, suszona trzcina cukrowa, syrop z trzciny cukrowej, syrop ze słodu jęczmiennego, fruktoza, syrop z ryż brązowego, syrop klonowy, miód;

Produkty średnio zakwaszające
Napoje: naturalny sok owocowy;
Owoce: pomarańcza, banan, ananas, brzoskwinia, arbuz, melon, mango, jabłko, jeżyna, świeża figa, jeżyna, kaki, morela, papaja, mandarynka, porzeczka czerwona, agrest, winogrono, żurawina, truskawka, czarna borówka, malina;
Ziarna: brązowy ryż, pszenica, dziki ryż, biały ryż, owies, biały chleb, herbatnik, chleb razowy, chleb pełnoziarnisty, chleb żytni;
Orzechy: orzech włoski;
Mięso, drób, ryby: ryby morskie nie hodowlane;
Tłuszcze (tłoczone na zimno): margaryna, masło ghee, olej kukurydziany;
Dodatki i przyprawy: keczup, gałka muszkatołowa, wanilia, sól kamienna, majonez;

Produkty lekko zakwaszające
Owoce: śliwka, świeży daktyl, czereśnia, porzeczka czarna, nektarynka, kantalupa;
Ziarna: proso, kasza, pszenżyto, amarantus;
Fasole i rośliny strączkowe: ciecierzyca, fasola kidney, fasola czarna;
Orzechy: orzechy brazylijskie, orzechy laskowe, orzechy pekan
Ziarna: słonecznik, siemię lniane;
Mięso, drób, ryby: ryby słodkowodne nie hodowlane
Mleko i przetwory mleczne: mleko sojowe, mleko ryżowe, mleko, śmietana
Tłuszcze (tłoczone na zimno): olej słonecznikowy, olej z pestek winogron, olej konopny;
Dodatki i przyprawy: curry w proszku;

Produkty lekko alkalizujące
Napoje: woda destylowana
Owoce: limonka, cytryna, grejpfrut, kokos, wiśnia
Warzywa: brukselka, groszek, szparagi, karczochy, żywokost lekarski, kalafior, cukinia, rabarbar, por, rzeżucha, szczypior, kalarepa
Warzywa korzeniowe: brukiew, chrzan, rzepa, marchew
Ziarna (świeże): kasza jaglana, komosa ryżowa, kasza gryczana, pszenica, orkisz
Fasole i rośliny strączkowe (świeże): soczewica, mąka sojowa, tofu
Orzechy: migdały
Ziarna (pestki): sezam, kmin rzymski, koper włoski (fenkuł), kminek
Mleko i przetwory mleczne: mleko kozie
Tłuszcze (tłoczone na zimno): oliwa z oliwek, olej z ogórecznika, olej kokosowy, olej z awokado, olej lniany, olej z wiesiołka, olej z wątroby dorsza
Dodatki i przyprawy: zioła, większość przypraw
Substancje słodzące: stewia, cykoria

Produkty średnio alkalizujące
Warzywa: pomidor, awokado, fasolka szparagowa, szczaw, szpinak, czosnek, seler naciowy, kapusta, sałata, papryka słodka, brokuły, endywia, rukola, liście gorczycy
Warzywa korzeniowe: burak, rzodkiewka;
Fasole i rośliny strączkowe: fasola biała;
Dodatki i przyprawy: czerwona papryka ostra, pieprz cayenne, czosnek, cebula, imbir

Produkty bardzo alkalizujące
Napoje: woda zasadowa
Warzywa: trawy, kiełki, mniszek lekarski, ogórek, warzywa morskie, zielony kalafior, jarmuż, natka pietruszki;
Fasole i rośliny strączkowe: orzechy sojowe, lecytyna sojowa;
Ziarna: dynia

Artykuł przygotowała: Katarzyna Miernicka

Badania laboratoryjne – co warto przynajmniej raz w roku wykonać

Tak jak co roku wykonujemy przegląd samochodu, by wykluczyć usterki i awarie, tak samo regularnie powinniśmy robić przegląd swojego organizmu. Większość chorób nie boli, dlatego tak ważne jest regularne sprawdzanie stanu zdrowia. Pamiętaj: w dzisiejszych czasach nie ma osób w pełni zdrowych, są tylko niezdiagnozowane.

Jakie badania powinniśmy wykonywać przynajmniej raz do roku?

Morfologia z rozmazem – obejmuje szczegółową analizę wszystkich rodzajów komórek krwi (czerwonych, białych, płytek). Przeprowadza się je zarówno w celach profilaktycznych jak również w diagnozowaniu różnych schorzeń. Najczęściej wykonuje się przy podejrzeniu niedokrwistości, stanów zapalnych i chorób zakaźnych:
– wyniki MCV, MCH, MCHC, HBG, HT mogą nam wskazać anemię, niedobory witaminy B12;
– wynnik WBC – stan zapalny w organizmie
– eozynofile: obecność pasożytów, nietolerancje pokarmowe
Badanie gospodarki żelaza (żelazo, transferyna, ferrytyna). Badanie niezbędne w diagnostyce niedoboru lub nadmiaru żelaza. Nieprawidłowy wynik może wskazywać na niedobory pokarmowe, również być przejawem wielu niebezpiecznych chorób. Badanie może obejmować ocenę stężenia żelaza w surowicy krwi a także białek transportujących magazynujących ten składnik w organizmie.

Cukier na czczo – celem badania jest diagnoza ewentualnych nieprawidłowości w gospodarce glukozą: diagnoza w kierunku cukrzycy, hiperglikemii lub hipoglikemii.

Krzywa insulinowa i glukozowa – interpretowane razem wskazują czy nie pojawiła się insulino oporność, bądź inne problemy: hiperglikemia czy hipoglikemia reaktywna.

Lipidogram: cholesterol całkowity, HDL, LDL, TG
– prawidłowy stosunek HDL do LDL powinien wynosić 1:3 lub 1:2,
– TG do HDL najlepiej <2
– wysoki LDL,  niski HDL oraz wysokie TG są już powodem do niepokoju.

Dodatkowo warto wykonać także badanie homocysteiny.

OB, CRP – wskaźniki stanu zapalnego, które są bardzo często bagatelizowane – są sygnałem do dalszej diagnostyki.

Homocysteina – wskaźnik stanu zapalnego w naczyniach krwionośnych. Znacznie bardziej istotny przy ocenie zagrożenia chorobami sercowo-naczyniowymi niż sam cholesterol. Prawidłowy wynik to poniżej 10.

Panel tarczycowy: TSH, fT3, fT4 (w dalszej diagnostyce antyTPO, antyTG). Badanie pozwala ocenić czy tarczyca produkuje wystarczającą ilość hormonów, które pełnią istotną rolę w procesie metabolizmu. Nieprawidłowy poziom hormonów może powodować kłopoty zdrowotne, problemy z utrzymaniem właściwej masy ciała a także rzutować na osłabienie oraz pogorszenie kondycji fizycznej i psychicznej.

Próby wątrobowe: AST, ALT, GGTP, bilirubina – testy te pomocne są w ocenie funkcjonowania wątroby. Wzrost aktywności ALT i AST może świadczyć o uszkodzeniu komórek wątroby w ostrych i przewlekłych chorobach wątroby, takich jak wirusowe zapalenia wątroby typu B i C, toksyczne uszkodzenie wątroby, marskość wątroby, ale również o niewydolności krążenia, zawale serca itd.

Ogólne badanie moczu  – dostarcza cenne informacje na temat funkcjonowania układu moczowego, a także innych narządów i układów. Służy wykrywaniu m.in. chorób nerek i zakażeń układu moczowo-płciowego. Jest bardzo ważnym badaniem w ogólnej ocenie stanu zdrowia.

Ocena pracy nerek: Kwas moczowy, mocznik, kreatynina, eGFR. Badanie dostarcza nam cenne informacje na temat czynności nerek i dróg moczowych. Podwyższone wyniki mogą wskazywać na niewydolność nerek, zaburzenia metaboliczne lub odwodnienie organizmu. Oznaczenie stężenia kwasu moczowego jest szczególnie ważne w rozpoznaniu i kontroli leczenia dny moczanowej oraz u osób z kamicą nerkową.

 

Gruntowne oczyszczanie organizmu zaczynamy zawsze od jelita grubego

Jeśli mówimy o oczyszczaniu organizmu trzeba powiedzieć parę słów o jelicie grubym. Rzadko kto zdaje sobie sprawę z roli jelita grubego oraz jego znaczeniu w zachowaniu zdrowia. Na początek kilka słów o anatomii a także o naszym bogatym życiu wewnętrznym.

Jelito grube składa się z kilku odcinków poczynając od miejsca połączenia z jelitem cienkim: ślepa kiszka z wyrostkiem robaczkowym, okrężnica wstępująca i prawe zgięcie okrężnicy, okrężnica poprzeczna i lewe zgięcie okrężnicy, okrężnica zstępująca, esica, jelito proste. Długość jelita grubego to około 2 metry. Ścianki okrężnicy składają się z 4 warstw: błony śluzowej, tkanki tłuszczowej z naczyniami krwionośnymi i limfatycznymi oraz dwóch warstw błony mięśniowej cyrkulacyjnej i podłużnej.

Jego podstawowa funkcja to funkcja wchłaniająca i ewakuacyjna. Bardziej subtelne to funkcja wytwarzania ciepła i energii znana już od wieków w medycynie wschodniej, u nas dopiero poznawana.
Funkcja wchłaniająca polega na procesie reabsorbcji witamin, glukozy , aminokwasów wytwarzanych przez bakterie jelitowe a także wody i elektrolitów. To tu przebiega największe wchłanianie wody – około 95%. Czyli ze 1000 gram treści pokarmowej zostaje 100-150 gram kału.
Funkcja ewakuacyjna to przeprowadzanie owych mas kałowych i wyprowadzanie na zewnątrz, czyli tak zwana perystaltyka jelita. Czas pokonywania 2 metrów jelita grubego to średnio (w dużej mierze w zależności od tego co jemy) 12-18 godzin.
Chorobą naszych czasów są zaparcia spowodowane głównie spożyciem małych objętościowo ilości bardzo kalorycznego jedzenia. Zaparcia związane są także z brakiem odpowiedniego nawodnienia organizmu. Dodatkowo jemy masę przetworzonych pokarmów – smażonych i rozgotowanych całkowicie pozbawionych składników odżywczych zamieniających się w naszych jelitach w produkt przypominający krochmal, który utrudnia wchłanianie, oklejając ścianki warstwą mazi. Zbyt duże ilości białka w naszym pożywieniu spowalniają i tak już nie najszybszą pracę jelita grubego.

W pofałdowanych ścianach naszego jelita zbierają się resztki tych produktów. Jako, że wchłanianie wody jest tu duże po jakimś czasie przemieniają się w twarde owalne, całkiem spore grudki – kamienie kałowe. Pracujemy na nie całe życie, a one powoli powolutku coraz szczelniej wypełniając nasze jelito – coraz skuteczniej umożliwiają absorpcję składników odżywczych. Do tego pozostawiają coraz mniej miejsca na treść pokarmową przyczyniając się do jeszcze większych zaparć. Z tego punktu widzenia łatwo zrozumieć częste braki witamin i mikroelementów oraz wszelkie anemie. Co z tego że tyle jemy, czasem nawet zdrowych rzeczy kiedy nasz zapaskudzony organizm a konkretnie jelita nie potrafią przyswoić substancji odżywczych. Pożywienie, choćby najlepsze, po prostu przez nas przelatuje.


Najgorszym jednak skutkiem zapaskudzonego kamieniami kałowymi jelita jest autointoksykacja – zatruwamy się sami – od środka. Przede wszystkim w zbyt zbitych masach kałowych, pozbawionych prawidłowej flory jelitowej i błonnika zachodzą procesy gnilne oraz fermentacyjne uwalniające do naszej krwi całą masę niefajnych różności. Organy położone w pobliżu są notorycznie podtruwane co nie wpływa dobrze na ich funkcjonowanie. Np. krew żylna dolnego odcinka jelita prostego nie idąc przez wątrobę pozostaje nieoczyszczona i taka kieruje się wprost do serca. Na masach kałowych zaczynają żerować chorobotwórcze mikroorganizmy i pasożyty, które mając się w tych warunkach świetnie mnożą się nadmiernie. Ich produkty przemiany materii stanowią następną falę toksyn podtruwających nas od środka. Konsekwencje tego mnożą się lawinowo i docierają do każdego zakątka naszego ciała.

Wiem, wiem – najłatwiej powiedzieć: To mnie nie dotyczy! Ale to nieprawda. Badania podają że na 280 przypadków sekcji zwłok aż 240 posiada powyżej opisany stan rzeczy. Człowiek cywilizacji zachodniej w średnim wieku nie bardzo dbający o odżywianie ma w sobie średnio od 0,5 do 7 kg kamieni kałowych. Oczywiście zdarza się i więcej!

Istnieje ścisła zależność pomiędzy powstawaniem raka jelit a takim stanem rzeczy. Ale nie tylko jelit? Odżywiając się przetworzona zmodyfikowaną żywnością z małą ilością błonnika i naturalnych enzymów oraz witamin nie zapewniamy naszym dobrym mikroorganizmom środowiska koniecznego do życia. Tym samym nasz system immunologiczny jest stale osłabiany. Oprócz tego pozytywna mikroflora jelit syntetyzuje witaminy z grupy B, które wspomagają procesy niekontrolowanego rozwoju tkanek tym samym zapewniając ochronę przeciwrakową. Są nowe precyzyjne badania na temat korelacji poziomu witamin z grupy B a rakiem płuc. Niestety w zasadowym, gnilnym środowisku jelit pełnych kamieni kałowych takie procesy nie następują. Duże ilości spożywanego białka także pogłębiają ten proces. Ponieważ gnijące białko wytwarza metan niszczący witaminy z grupy B.

Mówi się, że rak to zemsta natury za złe odżywianie i coś w tym jest.

W środowisku jelit nieprawidłowo odżywiającego się człowieka zaczynają także rozwijać się pleśnie i grzyby, które powoli wywierają wpływ na cały organizm poprzez zachwianie homeostazy.
Medycyna wschodu przypisuje jelitu grubemu jeszcze jedną funkcje – funkcję stymulacyjną. Podobnie jak w naszych stopach tak w całej powierzchni ścianek jelita jest masę punktów stymulujących pracę wszystkich organów. Przy normalnej pracy masy przesuwające się przez jelito powodują swoistą akupresurę stymulująca cały organizm. Pełne kamieni kałowych jelito grube rozciąga się i deformuje a jego funkcja stymulacyjna powoli zamiera.

Następną ważną funkcją jelita grubego jest tworzenie ciepła i energii. Klasyczna medycyna raczkuje na tym polu ale dla medycyny wschodu to nic nowego. Jelito grube pełni rolę pieca, który poprzez krew ogrzewa cały organizm. Ściany jelita są oplecione całą masą naczyń krwionośnych. Podczas przemian, które zachodzą w naszym jelicie wydziela się wiele energii, która przekształca się w ciepło i roznosi po całym organizmie wraz z podgrzaną krwią. W medycynie wschodniej część brzucha w okolicy pępka została przypisana elementowi ognia oraz siłom transformacji. W czasie głodówki gasimy ogień – dlatego też nasza energia i nasze siły spadają czemu często towarzyszy uczucie zimna. W procesach w wyniku których wydziela się energia w naszym jelicie grubym znaczącą rolę odgrywa pozytywna mikroflora. W trakcie jej rozwoju także wydziela się sporo energii. Kiedy jednak zjadamy produkty niesprzyjające naszej mikroflorze – mechanizm nie działa. Dlatego też często ludzie pochłaniający ogromne ilości wysokokalorycznego przetworzonego jedzenia mają tak mało energii. Przy takim trybie życia i tak już niewielkie zasoby energetyczne są kierowane na wspomaganie trawienia, oczyszczanie i wydalanie. Te przemiany według medycyny wschodu mają także bardziej subtelną stronę. Brak sprawnie funkcjonującego jelita grubego wpływa na nasz stan psychiczny powodując senność, apatię, wieczne zmęczenie i poczucie braku sensu.

Po krótce tak to wygląda. Oczywiście im dłużej trwa taki stan rzeczy tym gorzej. Nasz organizm cały czas próbuje naprawiać szkody jakie mu wyrządzamy. Możemy mu w tym pomóc. To będą naprawdę gruntowne porządki!

Artykuł przygotowała: Katarzyna Miernicka